Przyszedł dziś do mnie w nocy.
Nie odezwał się.
Pewnie mnie nawet nie zauważył.
Był tak blisko. Może dwa metry przede mną.
W zasięgu wzroku, ale nie na wyciągnięcie ręki.
We śnie jak w rzeczywistości.
I po co?
Zaczynało już przecież być tak łatwo...
__________________________________________________________________
He came to me tonight.
He didn't say a word.
Probably, he didn't even notice me.
He was so close. Maybe two meters before me.
I could see but couldn't touch him.
In a dream as in reality.
And what for?
It has becoming to be so easy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz