Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 27 listopada 2012

Changes in my life...

Długo mnie nie było, a przy wieczności to zaledwie krótka chwila... Nie był to czas zmarnowany. Uczyłam się szczęścia. Nareszcie rzeczywiście mogę być z siebie dumna. Wiele jeszcze przede mną, ale najgorsze mam jest już chyba przeszłością. Nie do końca wyleczyłam się z miłości, bo nie chcę się z niej leczyć. Poukładałam myśli, wyznaczyłam cele, oceniłam realnie rzeczywistość. Teraz pozostaje mi się tego trzymać. Zdarzają się chwile słabości, bo wciąż ON znaczy dla mnie więcej niż według wielu osób znaczyć powinien. Te chwile nie mają jednak teraz znaczenia. On jest szczęśliwy w swoim niedojrzałym świecie ze swoją nową miłością. Martwię się o niego, bo podejmuje sporo nierozsądnych decyzji, ale nie mam już na niego wpływu. Nie będę go naprawiać na siłę i wbrew jego woli. Poza tym wcale nie mam pewności, że to co uważam za słuszne byłoby dla niego na pewno najodpowiedniejsze. Bo w końcu kto może być czegokolwiek pewien?

________________________________________________________________

It has been a long time since I've recently been there and in terms of eternity it's only a short while... It isn't a wasted time. I've been learning happiness. I can already be really proud of myself. There is still a lot to be done, but I suppose the worse is behind me. I haven't fully recovered from love. I don't want to. I've cleaned the mess in my mind, set the goals and properly assessed the reality. The only thing to do now is to stick to my own rules. There are still the whiles of weakness, as HE still means to me more than he should in eyes of many. Those whiles are now meaningless, however. He's happy in his immature world with his new love. I do care of him, because he makes lots of not really reasonable decissions, but I've got no influence on him anymore. I won't be mending him against his will. Despite that I am not even sure whether things I consider right for him are in fact the most suitable ones. Btw, who may be sure of anything?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz