Nie chcę już swojej głowy. Wykończy mnie to ciągłe rozmyślanie i stwarzanie pozorów - tak, żeby nikt nie wiedział, by myśli były tylko moje. Mam ochotę wrzeszczeć, że nie daję rady. Trudno mi cholernie... A plan - wcielony w życie. Nie złamałam się jeszcze i złamać się nie dam. Chociaż boli jakby miało zabić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz